piątek, 20 kwietnia 2012

48.

z racji braku zdjęcia dzisiejszego śniadania, uraczam Was moim podwieczorkiem.
Voile'a !
kruche ciasto z truskawkami, rabarbarem i pianką.

` Przyznawaj się do błędów. `

15 komentarzy:

  1. Pyszności <3
    Czy Ty codziennie wcinasz takie cudne ciacha? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D nie, staram się nie :D

      Usuń
  2. O jeny! Rabarbar <3
    Co do ciasta to właśnie nie jestem do końca przekonana, czy to była stefanka : ) U mnie było to miodowe ciasto przełożone kremem z mleka i kaszy manny i dżemem. Moim zdaniem pychota! Jednak babcine lepsze : <

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to mam jakąś dziką obsesję na punkcie rabarbaru. Kocham go i tyle ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm! też chcę kawałek ;) pysznie wygląda! ta pianka, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tylko raz jadłam ciasto z rabarbarem :o :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ta pianka ma rosę? ;O Mniami!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bajecznie! Ostatnio mam ciastową obsesję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham ciasto orkiszowe z rabarbarem i kruszonką z prawdziwej osiedlowej piekarni <3 magia! Twoje wygląda slicznie, uwielbiam takie pianki. Twoj wypiek?

    OdpowiedzUsuń
  9. rany, skąd rabarbar o tej porze roku! czy tylko ja jestem takim leniem i nic nie zamrażam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rabarbar! :) W każdej postaci, ale w ciastach jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń